wtorek, 27 marca 2007

Testosteron widziany kobiecym okiem;)

0 komentarzy
W przyrodzie nic nie ginie…


Takim oto sloganem można by opatrzyć film Saramonowicza Testosteron.

Siedmiu mężczyzn, z których kipi złość i agresja do płci pięknej. Bo przecież wszystkiemu winne są kobiety. Nawet, jeśli do tej pory niektórzy przedstawiciele męskiego rodu nie podzielali tego poglądu, to pewnie zmienią zdanie. Przypisywanie kobiecie zachowań samczych, to w dobie walki o równouprawnienie całkiem słuszne i na miejscu.
Bowiem i my mamy swoje potrzeby i oczekiwania, a co najważniejsze w końcu mówimy o nich głośno. Ale doszukiwanie się w tym zawsze jakichkolwiek korzyści to już lekkie nadużycie. Niewyszukane określenia kobiet, nagromadzenie wulgaryzmów i przekleństw tylko ośmiesza męską część populacji. Panowie z wielkiego ekranu zdają się być przesadnie złośliwi.

Słynna i dowiedziona jest solidarność męska, ale cenna ta mądra i przemyślana. A nie owa w niesłusznej sprawie. Zarówno świat mężczyzn jak i kobiet to zbiór poszczególnych jednostek, gdzie każdy przypadek należałoby rozpatrywać indywidualnie. Zabawne jest, że zatwardziali niemal „macho” w rzeczywistości okazują się być pełnymi kompleksów, wątpliwości, a być może nawet wrażliwości i czułości, samcami. Oprócz aktu prokreacji dają sobie przyzwolenie na czerpanie przyjemności z obcowania z druga osobą, czego z kolei odmawiają kobietom. I nie chodzi tu tylko o zdrady, te pomijam, bo jeśli do nich lub ich samemu się dopuścić to sygnał, że zbliża się rychły, nieubłagany koniec związku. Wtedy haniebny czyn może tylko pomoc i uświadomić nam, że w naszym życiu, relacji z partnerem/ką coś jest nie tak…

I tak podobnie jak popularny wstęp stał się początkiem tych rozważań tak puenta też będzie powszechnie znana: nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe.

czwartek, 15 marca 2007

Czy serwis internetowy jest gazetą?

0 komentarzy
Wczoraj pisałem, że sąd w Słupsku wydał wyrok w sprawie Gazety Bytowskiej, orzekając że posty na forum dyskusyjnym są materiałem dziennikarskim. Taki materiał ukazuje się zazwyczaj w gazecie, a więc powstaje nowe pytanie. Czy serwis internetowy jest gazetą w rozumieniu prawa i swoją działalność musi rejestrować w sądzie tak jak zwykła gazeta lub czasopismo?

Sąd regionalny uznał, że serwis internetowy Gazety Bytowskiej jest gazetą w rozumieniu prawa prasowego i postawił zarzut prowadzenia jej bez rejestracji w sądzie. Sąd umorzył jednak tę część oskarżenia ze względu na niską szkodliwość czynu.

Wynika z tego, że tysiącom stron internetowych grożą procesy za nierejestrowanie swoich witryn jako gazet. Według Artykułu 20 ustawy z dnia 28 stycznia 1984 r. Prawo prasowe wynika że:

wydawanie dziennika lub czasopisma wymaga rejestracji w sądzie wojewódzkim właściwym miejscowo dla siedziby wydawcy, zwanym dalej "organem rejestracyjnym". Do postępowania w tych prawach stosuje się przepisy kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu nieprocesowym, ze zmianami wynikającymi z niniejszej ustawy.

Gdy przeglądniemy kolejne wersy dowiemy się, z Artykułu 45 ustawy z dnia 28 stycznia 1984 r. Prawo prasowe:

Kto wydaje dziennik lub czasopismo bez rejestracji albo zawieszone - podlega karze grzywny2).
Ale czy witryna internetowa jest prasą w rozumieniu prawa prasowego? Prasa zazwyczaj przecież kojarzy się nam z zadrukowaną kartą papieru. Ale ustawa uchwalono w 1984 roku wybiega daleko w przyszłość i z punktu widzenia tj ustawy Artykuł 7 ustawy z dnia 28 stycznia 1984 r. Prawo prasowe:

1. Ustawa reguluje prasową działalność wydawniczą i dziennikarską.
2. W rozumieniu ustawy:

1) prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz w roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, stałe przekazy teleksowe, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe; prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie tele- i radiowęzły zakładowe upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską,

2) dziennikiem jest ogólnoinformacyjny druk periodyczny lub przekaz za pomocą dźwięku i obrazu, ukazujący się częściej niż raz w tygodniu,

3) czasopismem jest druk periodyczny ukazujący się nie częściej niż raz w tygodniu a nie rzadziej niż raz w roku: przepis ten stosuje się odpowiednio do przekazu za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu innego niż określony w pkt. 2,

5) dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji,

6) redaktorem jest dziennikarz decydujący lub współdecydujący o publikacji materiałów prasowych,

7) redaktorem naczelnym jest osoba posiadająca uprawnienia do decydowania o całokształcie działalności redakcji,

8) redakcją jest jednostka organizująca proces przygotowywania (zbierania, omawiania i opracowywania) materiałów do publikacji w prasie.

Tak więc zgodnie z punktem pierwszym "prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania" zalicza się do nich internet. Skoro internet jako medium jest w sensie prawa prasą, czy innym środkiem przekazu, każdą stronę internetową na której publikujemy informacje powinniśmy zarejestrować. Wynika z tego, że Polska jest krajem o bardzo dużej liczbie dziennikarzy i zapewne przodujemy w tym na świecie :)

Myślę jednak, że jest to luka prawna, a osoby które na serio chcą prowadzić stronę internetową przypominającą funkcjonalnością i zawartością informacji czasopismo lub gazetę powinni ją zarejestrować. Istnieje obawa że ze względu na właśnie rozpoczętą lustrację dziennikarzy, osoby prowadzące takie witryny nie zechcą ów internetowego periodyku zarejestrować w sądzie jako gazetę lub czasopismo. Jest jednak na to sposób.

Nazwy (domeny) stron internetowych rejestruje NASK. W przedmiocie działania ma obowiązek rejestracji i utrzymania domen internetowych. Prawodawcy powinni przemyśleć, czy nie dodać do obowiązków NASK, określania co jest a co nie internetową prasą. Następnie organizacja ta przekazywałyby do sądu dane o tych witryny, które jako prasa nie byłyby zgłoszone. Sąd zmuszałby do rejestracji właścicieli domen bądź do zawieszenia działalności

środa, 14 marca 2007

Posty na forum są materiałem prasowym.

1 komentarzy
Jak podał portal wirtualnemedia.pl
Leszek Szymczak, redaktor naczelny internetowej "Gazety Bytowskiej naruszył wolność słowa, nie usuwając z forum postów wzywających do linczu na miejscowym komorniku." Uznał w środę Sąd Rejonowy w Słupsku (Pomorskie). (...) Ta bezprecedensowa sprawa dotyczyła 5 z 935 postów, jakie ukazały się w marcu 2005 r. na internetowym forum "Gazety Bytowskiej" pod tekstem dotyczącym nieprawidłowej pracy miejscowego komornika. Ich autorzy nawoływali do linczu na komorniku. Posty te pozostawały na stronie "Gazety Bytowskiej" trzy miesiące. Komornik poczuł się zagrożony ich treścią, o czym zawiadomił miejscową prokuraturę.
Czy posty na forum dyskusyjnym są materiałem dziennikarskim w rozumieniu prawa prasowego?

Materiały dziennikarskie przygotowuje dziennikarz, według Artykułu 7 podpunkt 5 ustawy z dnia 28 stycznia 1984 r. Prawo prasowe dziennikarzem jest:
osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji.
Tak więc redakcja strony internetowej musiałaby płacić forumowiczom za pisanie na forum. Wiadomo, że tak nie jest więc osoba ta z punktu widzenia tej części prawa prasowego dziennikarzem nie jest, a więc nie może przygotowywać materiałów prasowych. Jednakże druga część mówi o tym że osoba ta prowadzi taką działalność na rzecz i z upoważnieniem redakcji. Można by powiedzieć, że rejestracja osoby na forum dyskusyjnym i umożliwienie jej publikowania jest upoważnieniem redakcji do tworzenia materiałów prasowych. Tak więc wydawca strony internetowej, którą sąd uznał za dziennik odpowiada za wszystkie treści publikowane na swoich łamach.

Należałoby się zastanowić czy strona internetowa w rozumieniu prawa prasowego może być dziennikiem. Nad tym zastanawiać będziemy się już jutro.

poniedziałek, 29 stycznia 2007

Bzyknąć Fakt na 75.000 zł

6 komentarzy
Tytuł w stylu Faktu, i chyba nic nie odda bardziej istoty tej informacji. Aktorka Anna Mucha wygrała proces sądowy przeciwko ogólnopolskiemu dziennikowi Fakt. Zasądzona kwota na rzecz Anny Muchy to 75 tysięcy złotych odszkodowania. Wydawca pisma będzie musiał jeszcze przeprosić na łamach gazety aktorkę oraz zaprzestać pisać o jej prywatnym życiu. Dziennik opublikował na swoich łamach zdjęcia aktorki opalającej się półnago na plaży w Egipcie. Anna Mucha uznała te zdjęcia za naruszenie praw do swojego wizerunku.

Zgodnie z art. 78 ust. 1 prawa autorskiego

1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
Autorka nie wyraziła zgody na rozpowszechnianie swojego wizerunku, a sądy nie uznają gwiazd za osoby publiczne. Owszem gdy znajdują się na premierach filmów, spotkaniach autorskich, gdzie prezentują własną twórczość to tak, ale gdy są na plaży prywatnie status "osoby publicznej" ich nie obowiązuje. Tak właśnie było w tym przypadku gdyż zdjęcie zostało zrobione podczas prywatnego urlopu na plaży w Egipcie.

Nie tylko prawo prasowe chroni gwiazdy i zwykłych ludzi przed nadmiernym interesowaniem się przez osoby trzecie ich życiem prywatnym.

Kodeks Cywilny Art. 23.

Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Jeden "Fakt" mnie zastanawia. Czy kwota zarządzona przez sąd jest adekwatna do wyrządzonej krzywdy? Dziś reklama na głównej stronie dziennika kosztuje 29 tysięcy złotych. Gdyby zsumować reklamy na pozostałych zapewne kwota oscylowałaby około 1 mln zł. Gdyby pomnożyć tę kwotę przez wszystkie dni w miesiącu dawałoby to ok 30 milionów złotych. Wiadomo jednak, że gazeta nie sprzedaje wszystkich miejsc reklamowych. Więc zerknąłem na dane dotyczące zysków z reklam Faktu (wrzesień 2006 dane expert-monitor). Wynika z nich, że w ciągu miesiąca kwota oscyluje wokoło 2 mln zarobku. Tak więc zasądzona przez sąd kwota wydaje się być adekwatna do winy jaką popełnili dziennikarze Faktu. Wniosek jest jeden: za "wchodzenie w butach w prywatne życie" kosztuje dziennik połowę miesięcznych wpływów.

Co sądzicie na ten temat? Czy dziennikarze mają prawo opisywać prywatne życie gwiazd? Czy odszkodowanie, który Fakt zapłacił aktorce jest odpowiednio wysokie?

Inne procesy przegrane przez Fakt:
-> Kolejna porażka dziennika "Fakt" - Sto tysięcy złotych odszkodowania ma zapłacić "Fakt" redaktorowi naczelnemu "Przeglądu Konińskiego" - Stanisławowi Pigule.
-> Skrzynecka zawarła ugodę z "Faktem" - "W Fakcie będzie opublikowane oświadczenie wydawcy o wyrazach ubolewania za naruszenie dóbr osobistych".

-> Joanna Brodzik wygrywa z "Faktem" - Grzegorz Jankowski, redaktor naczelny "Faktu", i Axel Springer Polska, wydawca tytułu, muszą przeprosić Joannę Brodzik za naruszenie jej dóbr osobistych.

-> Edyta Górniak wygrała z "Faktem"? - Sąd zakazał brukowej gazecie "Fakt" pisania o Edycie Górniak

Inne procesy wytoczone przeciwko Faktowi:

-> Mandaryna idzie na wojnę z "Faktem"
-> "Fakt" do prokuratury za prowokację wobec min. Jurgiela
-> Poseł skarży "Fakt"

Zapowiedzi pozwów przeciwko Faktowi:
-> Lepper pozwie "Fakt" za "chuligana bez matury"
-> Minister pozwie "Fakt" za publikację
-> Posłanka SdPl pozywa do sądu "Fakt"

piątek, 19 stycznia 2007

RMF tworzy swoje podcasty!

1 komentarzy
Największe stacja radiowa w w Polsce, RMF FM stworzyła własne podcasty. Podcast to nowy sposób publikacji w internecie, publikacji dźwiękowej. Nagrania audycji radiowych są kolportowane dzięki technologii RSS. Dla polskich podcasterów użycie tej technologii przez RMF oznaczać będzie popularyzację korzystania z nowej technologii dostarczania informacji przez setki tysięcy użytkowników. Użytkowników którzy mogą również sięgnąć po inne podcasty tworzone głównie przez amatorów.

Nowe konkurencyjne medium

Nowe medium w internecie oznacza rewolucję medialną z którą będą musiały się zmierzyć przodkowie tradycyjnych mediów jak prasa radio czy telewizja, ale również ich sieciowe odpowiedniki czyli portale, telewizje i radia internetowe. Czcze słowa? Nie sądze. Przypomnijmy jak działa podcast... Plik audio w formacie mp3 umieszcza się na stronie www, skąd można go pobrać dzięki technologi RSS, w dowolnym momencie nie zważając na ramówkę stacji radiowej.

W tradycyjnym radio ograniczeniem jest właśnie ramówka. Jeśli np. chcemy słuchać naszej ulubionej audycji o godz. 8:00, a jesteśmy wtedy na uczelni, urlopie czy pracy, audycja nam przepada. Nawet jeśli uda nam się wysłuchać audycje, nie możemy do niej wrócić, i posłuchać jej jeszcze raz. Jest to bardzo niewygodne i znacznie ograniczające naszą swobodę.

Podcast to radio tam gdzie chcesz i kiedy chcesz. Audycje ściągamy na własny komputer, bądź nagrywamy na przenośny odtwarzacz mp3, lub płytę CD. Układając w ten sposób swoją własną ramówkę z ulubionymi audycjami. Do każdej z tych audycji możemy wrócić i odsłuchać jej ponownie ile dusza zapragnie

Jak dokładnie działa podcast RMF i inne?

Plik audio w formacie mp3 umieszcza się na stronie www, skąd można go pobrać dzięki technologi RSS. Oznacza to ni mniej ni więcej iż nie musimy już sprawdzać czy na stronie www pojawiły się nowe informacje lub audycje. Program sprawdzi to za nas, i o nowościach poinformuje. Od tej chwili słuchacze nie przegapią już żadnego odcinka Clary Weritas... oraz innych które radio RMF udostępniło swoim słuchaczom. Są to m.in. Fakty, Kotrwywiad RMF FM, POPlista, Felieton Tomasza Olbratowskiego, Cyrk Narodowy, Świat się śmieje, Ottoteka, Między Bugiem a prawdą.

Wszystkie podcasty rmf.fm : rmf.fm/rss/

Słuchalność RMF FM to około 22 % rynku radiowego w Polsce (SMG/KRC IX-XI 2006) i jest najczęściej słuchanym radiem w Polsce. Czy podcasty zwiększą zainteresowanie radiem? Trudno orzec gdyż nie ma żadnej możliwości sprawdzenia popularności podcastów. Jedno jest pewne, wraz z wykorzystaniem najnowszej technologii przez najpopularniejsze radio w Polsce polski podcasting już niedługo może przeżyć falę szybkiego rozwoju, a nowe podcasty będą się pojawiać jak grzyby po deszczu.

Zobacz też:

Podcast alternatywą dla radia?
Jak słuchać podcastów?

Polecane strony o podcastingu:

podcasting.pl - pierwszy serwis poświęcony podcastingowi

podcast.pl - katalog polskich podcastów

polskipodcast.pl - forum polskich podcasterów

www.podcasting.com.pl - łodzka akcja podcastingowa "łap"

Media o podcastingu:
Newsweek: "Radio bez fal"
WirtualneMedia.pl : "Boom na podcasty"
Onet.pl : "Podcast... podcasting... podcaster..."