Tytuł w stylu Faktu, i chyba nic nie odda bardziej istoty tej informacji.
Aktorka Anna Mucha wygrała proces sądowy przeciwko ogólnopolskiemu dziennikowi Fakt. Zasądzona kwota na rzecz Anny Muchy to 75 tysięcy złotych odszkodowania. Wydawca pisma będzie musiał jeszcze przeprosić na łamach gazety aktorkę oraz zaprzestać pisać o jej prywatnym życiu. Dziennik opublikował na swoich łamach zdjęcia aktorki opalającej się półnago na plaży w Egipcie. Anna Mucha uznała te zdjęcia za naruszenie praw do swojego wizerunku.
Zgodnie z art. 78 ust. 1 prawa autorskiego
1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
Autorka nie wyraziła zgody na rozpowszechnianie swojego wizerunku, a sądy nie uznają gwiazd za osoby publiczne. Owszem gdy znajdują się na premierach filmów, spotkaniach autorskich, gdzie prezentują własną twórczość to tak, ale gdy są na plaży prywatnie status "osoby publicznej" ich nie obowiązuje. Tak właśnie było w tym przypadku gdyż zdjęcie zostało zrobione podczas prywatnego urlopu na plaży w Egipcie.
Nie tylko prawo prasowe chroni gwiazdy i zwykłych ludzi przed nadmiernym interesowaniem się przez osoby trzecie ich życiem prywatnym.
Kodeks Cywilny Art. 23.
Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Jeden "Fakt" mnie zastanawia. Czy kwota zarządzona przez sąd jest adekwatna do wyrządzonej krzywdy? Dziś reklama na głównej stronie dziennika kosztuje 29 tysięcy złotych. Gdyby zsumować reklamy na pozostałych zapewne kwota oscylowałaby około 1 mln zł. Gdyby pomnożyć tę kwotę przez wszystkie dni w miesiącu dawałoby to ok 30 milionów złotych. Wiadomo jednak, że gazeta nie sprzedaje wszystkich miejsc reklamowych. Więc zerknąłem na dane dotyczące zysków z reklam Faktu (wrzesień 2006 dane expert-monitor). Wynika z nich, że w ciągu miesiąca kwota oscyluje wokoło 2 mln zarobku. Tak więc zasądzona przez sąd kwota wydaje się być adekwatna do winy jaką popełnili dziennikarze Faktu. Wniosek jest jeden: za "wchodzenie w butach w prywatne życie" kosztuje dziennik połowę miesięcznych wpływów.
Co sądzicie na ten temat? Czy dziennikarze mają prawo opisywać prywatne życie gwiazd? Czy odszkodowanie, który Fakt zapłacił aktorce jest odpowiednio wysokie?
Inne procesy przegrane przez Fakt:
->
Kolejna porażka dziennika "Fakt" - Sto tysięcy złotych odszkodowania ma zapłacić "Fakt" redaktorowi naczelnemu "Przeglądu Konińskiego" - Stanisławowi Pigule.
->
Skrzynecka zawarła ugodę z "Faktem" - "W Fakcie będzie opublikowane oświadczenie wydawcy o wyrazach ubolewania za naruszenie dóbr osobistych".
->
Joanna Brodzik wygrywa z "Faktem" - Grzegorz Jankowski, redaktor naczelny "Faktu", i Axel Springer Polska, wydawca tytułu, muszą przeprosić Joannę Brodzik za naruszenie jej dóbr osobistych.
->
Edyta Górniak wygrała z "Faktem"? - Sąd zakazał brukowej gazecie "Fakt" pisania o Edycie Górniak
Inne procesy wytoczone przeciwko Faktowi:
-> Mandaryna idzie na wojnę z "Faktem"->
"Fakt" do prokuratury za prowokację wobec min. Jurgiela->
Poseł skarży "Fakt"Zapowiedzi pozwów przeciwko Faktowi:
->
Lepper pozwie "Fakt" za "chuligana bez matury"->
Minister pozwie "Fakt" za publikację ->
Posłanka SdPl pozywa do sądu "Fakt"