środa, 15 lipca 2009

Biedna Coco...

0 komentarzy
Takie właśnie odczucie nasuwa mi się po obejrzeniu filmu o wielkiej projektantce Coco Chanel, a właściwie Gabrielle Bonheur Chanel. Bardzo oczekiwany i jakże często podejrzanie recenzowany film nie jest chyba tym, na który czekaliśmy i który nam się przedstawia. Nam kinomaniakom, wam fanom Coco. Oto prosta i krnąbrna, a przy tym błyskotliwa dziewczyna, do końca pozostająca sobą ma, według znanej nam wszystkim historii, podbić wielki świat mody. I to nie jest ani jej planem ani zamiarem, ale proszą się o to nasze oczekiwania. Poznajemy jej losy od dzieciństwa spędzonego w sierocińcu poprzez młodość, której szczególnie poświęcono ten film. Szczyt kariery i projekty Coco czyli efekty jej pracy są do nabycia czy tez obejrzenia na wybiegach, bo na pewno nie w tym filmie. Obnaża on jej butne wnętrze, pokazuje kobietę jeszcze nieświadomą siebie i swoich potrzeb, ale już poszukującą, taką która chce się odnaleźć w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Godzi się na upokorzenia z ich strony, pozwala sobie być ich utrzymanka, jak czyniło to wówczas wiele kobiet. A nieświadomy niczego widz czeka na spektakularne objawienie się jej talentu, jakiś przełom w karierze, idee fixe która jej towarzyszy. Coco z każdym dniem buduje swój świat, by w końcu być wolną i niezależna od żadnego mężczyzny kobietą. Jedynym któremu oddała się w pełni był pewien Anglik, o pseudonimie Boy. Ona, która wierzyć w miłość nie chciała, zakochuje się... zupełnie podobnie jak Edith Piaf bardzo nieszczęśliwie. Zresztą biografie tych obu Francuzek bezsprzecznie mają ze sobą coś wspólnego. Traumatyczne dzieciństwa, trudne wchodzenie w dorosłość, śpiewanie po barach i wszelkiej maści kontakty i znajomości, z których niewiadomo kiedy i jakie będą owoce.
Natomiast, wbrew opiniom, sądzę że rola dotychczasowej Amelii zdecydowanie została wyparta przez Coco.

„Coco avant Chanel”, francuski, biograficzny
obsada: Audrey Tautou jako Coco Chanel
Alessandro Nivola jako Arthur Capel
Benoit Poelvoorde jako Étienne Balsan
Marie Gillain jako Adrienne Chanel
Emmanuelle Devos jako Emilienne d'Alençon

środa, 29 kwietnia 2009

Architektura w Krakowie i Polsce, nowe grupy na Flickr

0 komentarzy
Niedawno założyłem dwie grupy fotograficzne Architektura w Krakowie i Polska Architektura w serwisie fotograficznym flickr.com. Zapraszam chętnych do przyłączenia się i robienia zdjęć polskiej architekturze. Nie ma limitu dodawania zdjęć jednak grupa jest moderowana, co oznacza że nie każdy może zamieścić tu swoje zdjęcie, bowiem zależy mi przede wszystkim na jakosci zdjęć, więcej na ten temat w zasadach grupy.



Cel grup

Założeniem grup jest przedstawienie współczesnej architektury w dobrym świetle, którą przecież będziemy oceniać również a może przede wszystkim na podstawie wykonanych fotografii. Zaś one - mam nadzieję - że skłonią was do dyskusji nie tylko o formie, kształcie, kolorze, funkcji budynku, ale również o tym jak wpisuje się w najbliższe otoczenie i ogólnie w architekturę miasta. Mam również nadzieję, że dzięki tej grupie wiele osób nauczy się, bądź rozwinie swoje umiejętności fotografowania architektury.

Trudna sztuka

Fotografia architektury jest powszechnie wśród fachowców uważana za jedną z najtrudniejszych. Bo dotyczą jej nie tylko standardowe zasady, jak kadr i kompozycja, ale też sprawy związane z zasadami optyki czy geometrii.

Architektura potocznie rozumiana jest jako sztuka projektowania i kształtowania budowli. Światowy Dzień Architektury przypada 1 lipca

Zaproś innych!


Znasz kogoś, kto również fotografuje architekturę? Daj mu znać, podziel się likiem do grupy (Architektura w Krakowie, Polska Architektura). Widziałeś ciekawe zdjęcie architektoniczne, którego nie ma na grupie? Zaproś jego autora podając link do grupy.

wtorek, 24 marca 2009

Kobieta w prasie-obiecany c.d.

0 komentarzy
Wiele z nas kobiet czytuje prasę z wewnętrznej potrzeby, dla identyfikacji z bohaterkami opowiadanych historii, w poszukiwaniu informacji, porad, dla odnalezienia odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Prasa kobieca zdaje się doskonale wypełniać to zadnie, kreuje ona rzeczywistość, często propaguje poszczególne modele i style bycia czy życia. A człowiek ma taka przypadłość, że zazwyczaj poddaje się tej marnej mistyfikacji. Chociaż to zależy. Nie bez przyczyny skategoryzowano i podzielono czasopisma kobiece na te z najwyższej półki, średniej i te po które najłatwiej sięgnąć czyli z najniższej. Ciekawość i podpowiadają by przyjrzeć się zawartości ich treści, przesłaniu i wyciągnąć wnioski. Za obiekt a raczej temat moich rozważań przyjęłam temat kariery i sukcesu współczesnej Polki.
W dobie emancypacji, i szeroko pojętego wyzwolenia kobiety z okowów? tylko rodzinnych obowiązków, jej praca zawodowa, samodoskonalenie i rozwój stały się jednym z topowych tematów. Począwszy od tego jak znaleźć pracę, przez jak ją utrzymać by np.: nie popaść w konflikt z szefową, zajść w ciąże i jej nie stracić, rozprawiają o tym jak działać na kilku polach godząc rolę matki i pracownika, co zresztą nie należy do najłatwiejszych rzeczy.
ciąg dalszy oczywiście niebawem!

niedziela, 8 marca 2009

8 Marca

1 komentarzy


Dedykuję ten już szufladkowy tekst wszystkim kobietom,
dziś w DNIU NASZEGO ŚWIĘTA!!!

Trudno w dzisiejszych czasach nie zauważyć tego zjawiska i nie dyskutować o nim, mowa o feminizmie. Można by nawet pokusić się o osąd, że równouprawnienie szaleje wokół nas. Ten wątek z kolei nierozerwalnie wiąże się z kobietami. O nich zresztą też ciężko nie wspominać, bo o co czy lepiej rzec kogo trwa pierwszy-odwieczny spór; pierwsza była kobieta czy mężczyzna i z czyjego żebra powstała? Zostawmy to jednak genealogom czy innym badaczom minionych epok etc.

Jedno jest pewne bez pierwiastka żeńskiego ten świat nie mógłby istnieć.
To one dają życie, to one podtrzymują przy nim, karmiąc, dbając, doglądając.
Również i później troszcząc się o swe dorosłe już dzieci,a często i o swoich mężów.
Są niezastąpione, dlatego ważne i cenne dla społeczeństwa, brzmi to może wszystko jak historyjka o ptasiej rodzinie. W tej z kolei kobiety mają swoje wywalczone miejsce i odgrywają konkretne role. Zawsze są to istotne zadania niczego nie ujmując ich brzydszym połowom.

Swój mini-cykl rozważań o roli kobiety we współczesnym świecie, przedstawię na przykładzie jej sytuacji w polskiej "prasie serca".

wiek XX przyniósł wyzwolenie kobiet i zmiany w obyczajowości na całym globie. Postępująca ewolucja poglądów na temat płci pięknej doczekała się przeobrażeń w każdej sferze dotyczącej kobiety i jej życia. Miały w tym także udział gazety. Prasa od początku kształtowała i wpływała na swego czytelnika. Jej rola wydaje się być nieoceniona. Mężczyznami kierowała głównie poprzez swoje funkcje informacyjne na kobiety działała w sposób emotywny. Jak wiadomo to one są bardziej uwrażliwione na dobro i zło, czulsze na słowa i działają z pobudek emocjonalnych, dlatego też jak łatwo przypuszczać łatwiej nimi manipulować. A od kiedy polskiej prasie swój udział mają i reklamodawcy, a można mówić o latach 40. dwudziestego wieku, z różną siłą perswazji działano na odbiorcę, którego podzieliły produkty, proszki, mydła i płyny były kierowane do pań, natomiast samochody etc. do panów, oczywiście przy udziale i z wykorzystaniem wizerunku kobiety, który to z kolei miał przyciągać ich wzrok i wzbudzać zaciekawienie oferowanym przedmiotem.

ciąg dalszy nastąpi...

Google News informuje szybciej

0 komentarzy

Google News to serwis prezentujący nagłówki i streszczenie informacji z największych polskich gazet. Co ciekawe informacje w tym serwisie pojawiają się szybciej niż za pomocą kanałów RSS samej gazety!

Zauważyłem to subskrybując w GNews kanał RSS wiadomości z dziedziny architektury i porównując szybkość ukazywania się informacji za pośrednictwem kanału RSS Gnews i wydań internetowych regionalnych gazet.


Stwarza to pewną niebezpieczną sytuację dla wydawców prasowych, bowiem użytkownicy którym zależy na szybkości będą bardziej skłonni korzystać z serwisu google news niż z oficjalnych kanałów RSS internetowych wydań gazet. Pikanterii dodaje również fakt, że google w swojej usłudze news wprowadziło reklamy na których zarabia.

Oczywiście jeśli użytkownikom zależy na przeczytaniu pełniej informacji i tak muszą kliknąć link z nagłówkiem, który poprowadzi ich do strony gazety z artykułem, a tam wydawca może zarobić na czytelniku. Ciekawostką jest jednak to, że google jest szybsze.