Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motoryzacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motoryzacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 maja 2007

Poznaj charakter swojego samochodu

0 komentarzy
W samochodach sportowych obrotomierz jest ważniejszy od prędkościomierza. Najczęściej kierowcy rajdowi mają zamontowany obrotomierz wprost przed swoimi oczami. Dzięki temu zawodnik wie kiedy ma zmienić bieg, aby w pełni wykorzystywać moc silnika. Kiedyś obrotomierze montowane były tylko w sportowych modelach samochodów. Dziś rzadko się zdarza, by nowy samochód seryjny nie był w niego wyposażony. Tylko nieliczni kierowcy wykorzystują jego wskazania w sposób właściwy.

W prospektach reklamowych samochodów można znaleźć takie wartości, jak moc maksymalną i maksymalny moment obrotowy silnika. Większość kierowców zwraca uwagę na moc samochodu, bo jest ona dla nich wyznacznikiem szybkości samochodu. To nie do końca jest prawdą. Równie ważnym parametrem jest wartość momentu obrotowego silnika. Im wyższy moment obrotowy silnika, tym bardziej samochód będzie przyspieszał. Jednak dopiero wykres mocy i momentu obrotowego da nam w pełni odpowiedź, jak wykorzystywać sprawnie moc silnika przy jego obrotach, dlatego wartości mocy i momentu producenci podają w swoich folderach.
– Wskazania z obrotomierza nie przydają się do niczego, jeżeli nie będziemy znali charakterystyki silnika – wyjaśnia Andrzej Godula, kierowca wyścigowy, będący właścicielem jednej z najbardziej renomowanych firm tuningowych w Polsce. Zgodził się wyjaśnić nam niuanse techniczne, potrzebne do sprawnego korzystania ze wskazań obrotomierza.
– Teoretycznie moc maksymalna i maksymalny moment obrotowy silnika już nas przybliża do wartości, które nas interesują. Jednak dopiero znając charakterystykę silnika możemy korzystać ze wskazań obrotomierza. Wtedy, jeśli chodzi o jazdę sportową, należy poruszać się w zakresie obrotów, które dają maksymalną moc – wyjaśnia pan Andrzej. – Teoria mówi, że należy się poruszać w zakresie między mocą maksymalną a momentem maksymalnym.

Chodzi po prostu o to, żeby dążyć do zmiany biegów tak, aby po osiągnięciu momentu obrotów w którym nasz silnik dysponuje maksymalną mocą, trafić dokładnie w zakres obrotów, gdzie występuje maksymalny moment obrotowy.
– Na każdym biegu trzeba rozpędzić się do takiej prędkości, żeby po zmianie na następny, moc była mniej więcej taka sama, jak przed zmianą biegów.

W wyczynowych samochodach stosuje się specjalną kontrolkę informującą o konieczności zmiany biegów. W samochodach seryjnych kierowcy stosują wybieg, zaznaczając na tarczy obrotomierza zakres obrotów, w których należy się poruszać.

Obrotomierz nie jest niezbędny w samochodzie, ale poznając charakterystykę silnika możemy usprawnić swoją jazdę albo znacząco obniżyć zużycie paliwa. Aby zaoszczędzić wystarczy jeździć bardzo płynnie i spokojnie. Należy zwracać uwagę na to, aby wskazówka obrotomierza nie poruszała się zbyt szybko i aby nie "skakała" wtedy, gdy kładziemy lub zdejmujemy nogę z gazu. Charakterystykę swojego silnika możemy znaleźć czasami przy testach w czasopismach motoryzacyjnych, bądź na stronach internetowych producenta. Warto wtedy zwrócić uwagę na trzy wartości. Przebieg momentu obrotowego i przy jakich parametrach ma najwyższą wartość. Przy jakich obrotach pojawia się moc maksymalna samochodu. W jakich wartościach przecinają się wykresy mocy i momentu obrotowego.

Opublikowano również w serwisie wiadomosci24.pl

poniedziałek, 9 października 2006

Świat według Jeremy Clarksona

1 komentarzy
Jeremy Clarkson jest brytyjskim dziennikarz specjalizujący się w motoryzacji. Prowadzi w telewizji BBC program Top Gear poświęcony samochodom, motoryzacji oraz sportom motorowym. W Polsce Top Gear emitowany jest na kanałach TVN Turbo i BBC Prime. Jeremy nie wstydzi się swoich poglądów, co nieraz wzbudza kontrowersje. Jednakże właśnie swoim zdroworozsądkowym podejściem i poczuciem humoru zjednuje sobie telewidzów. Jest autorem 10 książek. W 2006 roku w Polsce ukazała się jedna z nich. „Świat według Jeremy Clarksona” to zbiór felietonów pisanych do Sunday Timesa. Książka ta utrzymywała się przez osiem tygodni na pierwszym miejscu listy bestselerów w Wielkiej Brytanii.

Spodziewałem się, że będzie to książka w dużej mierze o samochodach, a tymczasem samochody w ogóle w niej nie występują. Po lekturze pierwszych stron zastanawiałem się, dlaczego dziennikarz, który prowadzi najlepszy program motoryzacyjny na świecie, tak beznadziejnie pisze! Miałem wrażenie, że czytam słowa marudera. Uwierzyłem już w magię szklanego ekranu, czarodziejskie triki i przygotowane scenariusze, które on tylko wkuwa na pamięć. Jednak gdzieś w środku zrozumiałem, że Jeremy był jak stary zimny diesel, który w końcu załapał i z felietonu w felieton zaczął się rozkręcać sprawiając mi coraz większą frajdę z lektury. Dalej było już tylko lepiej.

Z felietonów Jeremiego wyłania się człowiek jak każdy inny, który próbuje poradzić sobie z otaczającym go światem. Człowiek z własnymi słabymi i mocnymi stronami. Próbuje ośmieszać zazdrość o pieniądze, doceniać ludzi, którzy odnoszą sukces, jak i sprowadzić na ziemię tych, którzy na szczyty sławy dostali się przez przypadek np. pokazując własną głupotę, chamstwo.

Książka rozśmiesza wprost proporcjonalnie do ilości przeczytanych stron, tak jak z liczbą przejechanych kilometrów, im więcej ich zrobimy tym pewniej czujemy się za kierownicą własnego pojazdu, tak ze światem Clarksona, rozumiemy jego irytację z otaczającego nas życia. Tak więc dajmy mu szansę. Clarksonowi bliskie są sprawy ochrony ginących gatunków i uwierzcie mi naprawdę warto dotrzeć do strony, w której „zawraca” sobie głowę Makakami, i dywaguje, co z tego można wyniknąć. Oprócz tego za wszelką cenę stara się udowodnić, że inne środki komunikacji jak np. pociąg, samolot, autobus są niepotrzebne, bądź bardzo nieużyteczne.

Dzięki tej książce poznałem jego sposób patrzenia na świat, bardzo ożywczy i bardzo ludzki. Pod przykrywką brytyjskiego humoru pokazuje sprawy ludzkie, które nie powinny być zepsute przez nadmierną ostrożności, głupie przepisy i nieodpowiedzialnych ludzi. Clarkson uczy nas by nie dać się zwariować. Daje nam wiele do myślenia. Książka jest bardzo niebanalna, bardzo brytyjska, bardzo Clarksonowska.

Przeczytaj również: recenzje w serwisie wiadomosci24.pl

piątek, 22 września 2006

Richard Hammond - wypadek na torze

0 komentarzy
Przedwczoraj media podały nam informacje o wypadku na torze TopGear. "Top Gear": O krok od tragedii - Richard Hammond - prezenter najpopularniejszego w Europie magazynu motoryzacyjnego "Top Gear" - został ciężko ranny w wypadku samochodowym. - napisała Interia.pl ...

Dzień później na interii pojawiła się artykuł "Top Gear gloryfikuje prędkość?". Trwa również ankieta na temat, czy prezenterzy TopGear podejmowali nadmierne ryzyko. Jak narazie 55% wyników jest na odpowiedź NIE.

Kolejny dzień przynosi kolejną informację: "Hamond miał wiele szczęścia" - pisze Interia.pl - Stan prezentera popularnego angielskiego programu motoryzacyjnego Top Gear, Richarda Hammonda, który w środę uległ wypadkowi na planie kolejnego odcinka powoli się poprawia.