środa, 23 września 2009

"NN"

0 komentarzy
Enen brzmi jak trochę jak alien...lecz tytułowy NN to po prostu czlowiek bez imienia i nazwiska, bez przeszłości. Sam nie wie kim jest, nikt niby niczego o nim nie wie. Najnowszy film Feliksa Falka z Borysem Szycem, w roli głównej ma klimat, dreszczyk i historie. I to prawdziwą historię, bo ociera się gatunkowo o thriller polityczny. Opowieść początkowo bardzo wciągająca przeradza się w nieco męczący i dłużący się film o poszukiwaniu tożsamości, niemal altruistycznym poświeceniu i naiwnej wierze w drugiego człowieka. Duet Szyc-Walach jest ciekawy, ale nie do końca przekonujący, żona eksperymentującego psychiatry wydaje się oaza spokoju, wręcz niewzruszoną w skrajnych sytuacjach, wtedy kiedy widzowi krew się burzy...Największym atutem filmu jest tajemniczy "enen", który wypowiadając kilka niezręcznych słów całą projekcje intryguje.

piątek, 4 września 2009

Jeśli jesteś łysy lub trapi cię wypadnie włosów być może twoją głowę uratują anonse; przeszczep, zagęszczanie włosów.

0 komentarzy

W sieci znajdziemy różnorakie anonse dotyczące pielęgnowania czy retuszowania naszej urody. Jednym z poważniejszych problemów jest łysienie. Najczęściej towarzyszy ono głównie panom, którzy śmiesznie i najczęściej nieudolnie próbują ukryć ten przykry fakt, mający najczęściej swe genetyczne podłoże. Owe anonse, ogłoszenia i reklamy firm oferują im i nietylko, bo paniom również zabiegi czasem brzmiące nieodrzecznie a czasem zupełnie sensownie jak; przeszczep włosów czy zagęszczanie włosów. Specjaliści pomogą też zaradzić takim problemom jak wypadnie włosów. Panowie jednak w obawie, a może po prostu ze wstydu nadal boją sie czerpać z dobrodziejstw cywilizacji, bowiem są już metody i zupełnie bezpieczne sposoby by wszystkie te mankamenty ukryć. Tak więc drodzy mężczyźni zamiast zachodzić w głowę co z nią począć ruszcie nią i odważcie się. Idzie zima, łysienie czy wypadnie włosów ukryjecie sprytnie pod czapką, ale przeszczep czy zagęszczanie pomoże usunąc ten problem z waszego życia być może już raz na zawsze. Warto zrobić to dla siebie, poprawy własnego samopoczucia i samooceny. zabiegi pielęgnacyjne już od dawna są przeznaczone nie tylko dla pań. Firmy zamieszczają oferty i anonse skierowane specjalnie dla panów, ale większa ich część korzysta z tego głównie za namową swoich partnerek.Jednak świadomy siebie człowiek będzie wiedział co dla niego najlepsze.


Reklama Na Blogach

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Polak, Czech...dwa bratanki.

0 komentarzy
Mroczny i tajemniczy jak to Dostojewski. Mieliśmy w tym roku nareszcie niebywała okazję zobaczyć ekranizację jego prozy przefiltrowaną przez Czechów na polskiej ziemi. Pomysł Petra Zelenki na zreazliwzoanie dzieła Fiodora Dostojewskiego w industialnej scenerii był jak najbardziej tfaiony. Wnętrza ogromych hal zakładów huty i. Sendzimira w Nowej Hucie, porażają wielkością i prztłaczają swy posępnym wyglądem. W tej jakże mało malowniczej scenerii rozgrywa sie tragedia i poroces rodziny Karamazow. Sztuka, którą w ramach alternatywnego festiwalu wysatwia czeska trupa artuystów, przeplata się z aktulanymi wydarzeniami, osobistym dramatem jednostki. Wydarzenie toczą się rytmem sztuki, a świetni czescy aktorzy niewiadomo kiedy są raz tymi ze sceny a kiedy indziej tymi z ekranu. Niby te światy nie miaeszają się a jednak ma się wrażenie że jedna rzeczywistość wpływa na drugą, jak zobaczcie sami. "Karamazovi" to orginalny tytuł filmu, warci są tego, ale pod warunkiem że jesteśmy wypoczęci i w stanie zmierzyć się z 2 godzinami ciężkiego kina. I choć Zelenka ceniony przez polskich widzów był głównie za sprawą komedii( np.:doskonała"Samotni')w takiej nowatorskiej konwencji odnalazl się znakomicie, a kooperacja sąsiedzka wyszła na dobre obu krajom, obalając kolejne streotypy narodowe.
I ta muzyka Kaczmarka...:)

wtorek, 18 sierpnia 2009

Po prostu kawa i ta...czekolada, palce lizać!

0 komentarzy
Mam pewną słabość; mianowicie odkrywania i testowania wciąż nowych miejsc o przeznaczeniu gastronomicznym, muszę być na czasie szczególnie jeśli podają tam kawę. Tak, jest to pewnie już nalóg, jeśli tylko znajdę czy usłyszę o powstaniu nowej kawiarni planuje w niej spozycie, a gdy tylko zostanie otwarta natychmiast wkraczam do akcji. Zabieram ze sobą osobę miłą memu sercu i razem kontemplujemy i "rozgryzamy"co możnaby zmienić czu ulepszyć.
Ale w More Than a Cookie, które ma jedyny w swoim rodzaju czar nie trzeba zmieniać nic. To wizyta każdorazowo trasfiona, kawe dostaniecie taką jak lubicie, podaną w tym co chcecie w ilości jakich zapragniecie. Do tego pokusa samków, coś niemożliwie dobrego dla waszych żołądków, choć niekoniecznie zdrowego. CIASTAKA...bo to głównie ciastkarnia, specjalizuje się w amerykańskich specjałach, dostaniecie tam cookies z mięta z chilli, z orzechami pod każdą postacią, a także klasyczne i nietylko brownie, ciasta marchwekowe, cytrynowe, wszystko to rozpływa się w ustach, obłędnie wplywa na zmysły, powoduje niesamowite doznaia. Niczym kadry filmu "Czekolada" z Juliette Binochepłynące czekoladą i wzbudzające apetyt na nią, tak w More Than a Cookie, to wszystko chce się zjeść, wszystkiego sprobować. Ach palce lizać. Na dodatek towar w rozsądnych cenach, wnetrze bardzo przytule, miejsce ma swoj klimat, jedynie lokalizacja niestety, a może i na szczęście nie jest najlepsza:)
Na miejscu nie nadąsana obsługa, rzekłabym nawet że bardzo miła!
Kraków, Syrokomli 22, w pobliżu kina Kijów.

czwartek, 13 sierpnia 2009

Numizmatyka czy wesele i dekoracje weselne, a po nich tylko wywoływanie zdjęć...

0 komentarzy
Moda na śluby nie ustaje i to zarówno na związane z ceremonią duchową uniesienia jak i całą otoczkę z tym związaną, począwszy od samego wesela, przez dekoracje weselne, wybór odpowiedniego menu i przygrywającej muzyki. Obdzwaniamy i zwołujemy ciotki, dalekie i bliskie kuzynki i szkolne koleżanki, przyjaciółki z dawnych lat, a wszystko to pod hasłem przygotowań weselnych. Jednak tak na prawdę traktujemy te konsultacje z wielkim namaszczeniem jak konferencje na najwyższych szczeblach. Nasze długopisy reklamowe nie przestają działać, notujemy niemal wszystko, spotykamy się słuchając rad, porad przeżyć i doświadczeń innych bliskich nam osób.
Starannie dobieramy i dbamy o szczegóły sukni, dodatków weselnych, a wielka chwila oddala się od nas co raz bardziej, by z czasem przelecieć jak szalona. Ten prawie pedantyczny dobór zdaje się chyba często nie mieć zastosowania w wyborach partnerów, bo tak jak numizmatyka pozwala gromadzić monety, segregować je, oddawać się ich pięknu i cieszyć ich wartością, czasami mam wrażenie, że najszybciej z tych wszystkich ważnych spraw, zabieramy się do wybierania kandydatów na żonę czy męża. I nie chodzi tu o czas ( miesiąc, rok), ale o zaangażowanie w tą quasi selekcje.
Często samo wesele, dekoracje weselne i wywoływanie zdjęć po tym całym zamieszaniu pozostaje jedynym miłym wspomnieniem naszego pochopnego ożenku.
Numizmatyka jest dla ludzi z pasja, oddanych najczęściej temu jednemu hobby, dokładnie jak małżeństwo jest a przynajmniej być powinno również wzajemną pasją, inspiracją, wspólną radością życia i oddaniem tej jednej osobie.
Może niczym właśni rzecznicy prasowi powinniśmy zwoływać mini konferencje, tzn.: spotkania z potencjalnymi wybrankami, pytać, powątpiewać, inwestować swój czas i uczucia, prawie jak długopisy reklamowe rozdawane za darmo tak dawać jednak kredyty zaufania po to tylko by przekonać się z kim mamy do czynienia.
Nasz pijar jest równie ważny w końcu wesele to nie byle impreza, po której wywoływanie zdjęć nawet nie jest konieczne, bo wszystko widać wkoło.

Reklama Na Blogach