czwartek, 6 maja 2010
Proza życia
Historia o miłości i małżeństwie
"Każde małżeństwo przypomina trzy zakony: na początku franciszkanów, radosnych, zapatrzonych w przyrodę; z czasem - mocnych w słowach i argumentowaniu dominikanów; po latach już tylko kamedułów, przestrzegających reguły milczenia." - Jan Twardowski
tagi:
styl życia
Święto najmniejszej armii świata
![]() |
| Gwardziści w bazylice Św. Piotra. (2006) fot. Alberto Luccaroni (cc-by-sa). |
Swój dzień obchodzi na pamiątkę jedynej bitwy, którą stoczyła w swojej historii. 6 maja 1527 r. Rzym najechali najemnicy cesarza Karola V.
147 z 189 ówczesnych gwardzistów poległo by uratować życie Klemensa VII.
Patronem gwardii jest Św. Sebastian, który był przywódcą gwardii cesarza Marka Aurelego Probusa. Za poglądy chrześcijańskie przywiązano go do słupa i przeszyto (zastrzelono?) strzałami. Nie zginął, a gdy wyzdrowiał osobiście udał się do Cesarza zarzucając mu barbarzyństwa w stosunku do Chrześcijan. Cesarz się rozgniewał i żeby mieć pewność, że tym razem zginie kazał go ukamienować.
tagi:
ciekawostki,
kościół
środa, 14 kwietnia 2010
Katyń 2
Prezydent Polski, Lech Kaczynski zginal w katastrofie lotniczej w Smolensku. Polacy w zalobie narodowej.
piątek, 30 października 2009
Hormony atakują!
Zakończył się właśnie typowo damski z założenia i potrzeb festiwal Progressteron. Krakowskie spotkania obfitowały w szereg warsztatów, wykładów, i spotkań o różnistym charakterze. Nie udało mi się niestety wziąć udziału w żadnym z nich. Dlatego dla tych nieświadomych, że istnieje bądź zaabsorbowanych czym lub kim w tym czasie, innym polecam go za rok. Program festiwalu podzielono na kilka działów; psychoedukacja, rozwój osobisty, działanie, wychowanie, zdrowie, samoobrona, muzyka, plastyka. Brzmi trochę jak wykaz szkolnych przedmiotów, ale w nazwie zawiera się odkrycie słowa, jego znaczenia od nowa, dla niektórych w nowym wymiarze lub zupełnie nowym, i odnalezienie siebie w tym wszystkim. Ile z was przypuszczało ze ma talent plastyczny, albo ile pomyślało choć przez moment że odreaguje stresy w lepieniu w glinie czy tańcu. To tylko część zajęć manualno ruchowych, natomiast zainteresowanie biją warsztaty terapeutyczne, pogadanki i wykłady o naszej psyche. Dotykać miały one naszych relacji w rodzinie, z matką, partnerem, tego jak z nimi rozmawiać lub jak tego nie robić. Zajęcia takie pozwalają zagłębić się w siebie, określić i sprecyzować cele do których zmierzamy, rozszyfrować sny i fobie którym ulegamy, dostrzec siebie i w końcu to co jest misjom tego typu przedsięwzięć; rozwijać i czerpać z naszej kobiecości.Szczytny to cel i impreza sama w sobie, o wartości dodanej nie wspomnę, cały świat stawia na samorozwój i autopromocje, a my w kraju nad Wisłą się tego całkiem szybko uczymy, my kobiety mam na myśli, bo jak tak dalej pójdzie panowie pozostaniecie za nami,daleko w tyle, z puszka piwa przed wypasionym odbiornikiem TV.
tagi:
festiwal,
kobieta,
progressteron,
warsztaty
piątek, 9 października 2009
Droga Kobieto...
Wszystkim paniom w różnym wieku, dziewczyną tym starszym i tym młodszym polecam WenDo, połączenie warsztatu ciała z warsztatem ducha. Tak to nazywam, bo to praca nad obojgiem jednocześnie. Jedno niezaprzeczalnie wpływa przecież na drugie. WenDo z zlepek dwóch słów "wen"-skrót od women i "do" w języku japońskim oznaczające drogę, stąd "Droga kobiet". Początkowo tych, które w latach siedemdziesiątych były narażane na napady i agresje na ulicach. Wszystko się zaczęło się w Kanadzie, z czasem dotarło, zasiało swe ziarna i do dziś zbiera plony na europejskim gruncie. To połączeniu kilku kultur, tego co najcenniejsze w różnych sztukach walki, co niczym wytrych może pomóc w stłumieniu lub odparciu ataku. WenDo kładzie nacisk na profilaktykę i postawę asertywną wobec sporów.
W każdym większym mieście znajdziecie terminy spotkań i kontakt z trenerkami Wendo. Dla mnie ta dwudniowa "sesja" okazała się niezapomnianą. Jeśli lubicie się szkolić, bądź pracodawca wysyła was na różnego typu szkolenia tu elementy psycholgii behawioralnej, socjotechnik, ale najważniejsze co możecie znaleźć to siebie, odkryć, nauczyć. Co dziwne w grupie kobiet, które też pojawiły się na kursie z tylko sobie wiadomych pobudek. Ulatuje jednak to, że rywalizujemy ciągle ze sobą o coś, istotniejszy okazyje się cel...dla każdego inny to piękne uczucie siły...mocy jaką mamy MY-KOBIETY!
tagi:
asertywność,
kobiety,
sztuki walki,
warsztaty,
WenDo
Subskrybuj:
Posty (Atom)
